Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 czerwca 2016

Malinowy początek wakacji

     Nareszcie! Nie ja się uczę i też nie ja mam wakacje ale ... Nareszcie! Pierwsza klasa fajna jest tylko gorzej ze skupieniem dziecka. Można powiedzieć nawet, że sześciolatki nie maja w swoich skromnych słownikach terminu "skupienie". Mój ma skupanie ale to nie ten temat. Na zakończenie roku musieliśmy jeszcze przetrwać apel, który z minuty na minutę zmieniał sie w never ending story ... Odchodząca szósta klasa przygotowała pożegnalny występ, po występie piąta klasa żegnała szóstą klasę występem, po tym występie szósta klasa dziękowała piątej klasie za występ ... występem. Potem podziękowania, podziękowania za podziękowania i na koniec podziękowania dziękującym - czy coś takiego. Po pierwszej godzinie występów stworzyliśmy sobie na sali ze wszystkimi obecnymi i panującymi na zewnątrz upałami prywatną saunę. Czadowo! Doczekaliśmy sie jednak świadectwa. Moja ciekawość ocen dobijała mnie od momentu odśpiewania hymnu. Nie została zaspokojona - teraz na świadectwach nie ma ocen. Ale! Przecież my tu nie o tym ... Maliny! W związku z tym, że Dzień Ojca i początek wakacji prawie się w tym roku zgrały powstał Tatusiowy deser wakacyjny. Mega słodki więc uwaga na kalorie ... Ja już swoje wypociłam w saunie...
 

 
Składniki:
  • 4 szklanki malin
  • 3 łyżeczki żelatyny  
  • 4 łyżki wody
  • 1 i 1/2 szklanki śmietany kremówki  
  • 350g serka śmietankowego  
  • 2 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżeczka ekstraktu red velvet lub kilka kropli barwnika czerwonego 
  • 1 szklanka zmielonych ciastek owsianych
  • 2 łyżki cukru 
  • 50g masła (najlepiej niesolonego)


     Na początek mielimy maliny na gładki mus i przecedzamy przez sito aby pozbyć się pestek. Bardzo smutny moment gdzie z tak dużej ilości malin pozostaje nam mała papka ;) Do kubeczka nalewamy 4 łyżki wody i zasypujemy żelatyna. Pozostawiamy na parę minut aby żelatyna nam namokła. Po tym czasie podgrzewamy żelatynę aby nam się ładnie roztopiła cały czas mieszając. Odstawiamy do ostygnięcia i zabieramy się za nasz mus. 
 
 
 
 
     W misce ubijamy śmietanę kremówkę (musi być bardzo schłodzona) na puszystą masę. Dodajemy 1/3 szklanki cukru pudru i ubijamy do uzyskania sztywnej masy. W osobnej misce ubijamy serek śmietankowy z pozostałą ilością cukru pudru. Dodajemy wanilię oraz red velvet/barwnik. Ubijamy na najwyższych obrotach aż masa nabierze puszystości. Dodajemy mus malinowy oraz rozrobioną i przestygniętą żelatynę. Jeżeli żelatyna nam się zastygła trzeba ją lekko podgrzać i odczekać chwilkę aż ostygnie. Mieszamy masę do całkowitego połączenia się składników. Dodajemy 1/3 masy z kremówki i mieszamy chwilę. Dodajemy resztę masy, mieszamy dokładnie i odstawiamy do lodówki na ok. 20 minut. W tym czasie przygotowujemy chrupki spód naszego sernikowo-malinowego deseru.
 
 
 
 
     Roztapiamy masło. Zmielone ciastka i cukier mieszamy dokładnie razem. Dodajemy roztopione masło i mieszamy aż wszystkie okruchy zrobią się wilgotne. Rozkładamy okruchy na spody pucharów i delikatnie dociskamy. Ja użyłam 6 pucharów do lodów ale lepszym rozwiązaniem będzie rozrobienie deseru na mniejsze porcje, ponieważ jest bardzo słodki. Masy wystarczy na ok. 10 sztuk naczynek po ok. 200ml. Na rozłożone okruchy nakładamy masę malinowo-serową i wkładamy do lodówki do schłodzenia na 3 godziny. Przed podaniem można udekorować bitą śmietaną i świeżymi malinami. SMACZNEGO! I słodkich wakacji!
 
 
 
 
 
 

niedziela, 18 stycznia 2015

Czekoladowa trufla z malinowym wnętrzem

Fascynacja domowymi truflami nadal trwa. Są po prostu niesamowite. Można je zrobić ze wszystkiego, o przeróżnych smakach. Tym razem zrobiłam je z czekolady, z likierem krówkowym i malinowym środkiem. Nie godzi się blog z przepisem... Tu nie mogło być nic zamiast czekolady ... !




Składniki:
- 300 g gorzkiej czekolady
- 4 łyżki likieru krówkowego
- 2 łyżki śmietany kremówki
- 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
- maliny
- kakao do obtoczenia



     Śmietanę i likier wlewamy do naczynia zanurzonego w kąpieli wodnej. Dodajemy łyżeczkę kawy i mieszamy. Gdy mieszanka już się nam porządnie zagrzeje dodajemy potłuczoną czekoladę i czekamy chwilę aż się roztopi. Mieszamy wszystko na jednolitą masę. Naczynie przykrywamy i odstawiamy do lodówki na ok. 1 godzinkę aby masa nam dobrze zgęstniała. Nabieramy masę łyżeczką tak aby utworzyć kulkę wielkości orzecha włoskiego. W dłoni rozgniatamy masę i wkładamy do środka malinę. Kręcimy kulkę i obtaczamy w kakao. Takie trufle wkładamy na 10 minut do zamrażarki a po wyciągnięciu delektujemy się ich smakiem.

 


Z tej masy wychodzą 24 smaczne trufle, które możemy przechowywać w lodówce przez tydzień a w zamrażarce ok. 1 miesiąca. SMACZNEGO!

Pralinki, trufelki, czekoladki...