piątek, 28 lipca 2017

Dynia z krewetkami

     Urlop rozpoczęty. Jak to teraz ludzie mówią "w ten jesienny lipiec"... a żeby wzmocnić efekt jesiennej aury dostałam na chatę dynie. Czaicie? W lipcu! Dynie! Ja się ich spodziewam dopiero przy październikowej chlupie a nie w moim wakacyjnym urlopie. Na szczęście w zamrażarce znalazłam krewetki - oczywiście świeżo złowione z Morza Śródziemnego. Więc skoro jakikolwiek wyjazd stoi pod znakiem zapytania a pogoda dopisuje inaczej to ja sobie proszę Państwa w talerzu nagotowałam słońca. I z tą zupą rozsiadam się na moim Rodos, rozpuszczam swoje Włochy i rozkoszuję się śródziemnomorskim smakiem krewetek ... mrożonych.
 
 
 
Składniki:
  • opakowanie krewetek koktajlowych
  • 3 małe dynie
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • 1 mała cebula
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1/2 szklanki rozdrobnionych pomidorów z puszki
  • pół pęczka natki pietruszki
  • świeże lub suszone zioła: cząber, tymianek, rozmaryn, oregano
  • sól, pieprz
  • oliwa lub olej rzepakowy
 
 
 
     Nastawiamy sobie piekarnik do 180°C i w czasie jego nagrzewania się przygotowujemy sobie blaszkę z warzywami. Kroimy dynię w ósemki, pomidorki na połówki i wrzucamy na blaszkę wyłożoną pergaminem. Polewamy oliwą/olejem i doprawiamy lekko solą. Wkładamy do piekarnika na ok 35 minut aż skórka z dyni będzie całkowicie miękka.
 
 
 
     W garnku rozgrzewam odrobinę oliwy i wrzucam na nią poszatkowaną cebulę. Gdy się zeszkli dodaję upieczoną dynię i pomidory. Do tego dodaję pomidory z puszki oraz wszystkie zioła. Mieszamy i dusimy przez chwilę. Teraz dodajemy wody na tyle aby z zupy nadal był krem a nie rzadkie siki. Wrzucamy rozmrożone krewetki, doprawiamy sosem sojowym i gotujemy przez ok. 10 minut. Posypujemy posiekaną natką pietruszki i rozlewamy do miseczek. Najlepsza z grzankami czosnkowymi :) SMACZNEGO!
 
 
 
 

środa, 3 maja 2017

Pizza ze słodkich ziemniaków na deser

     Słodkie ziemniaki wyglądają pięknie. Ich kolor zaciekawia i zachęca do zjadania. Mnie już nie. Naoglądałam się w internetach o pieczonych frytkach ze słodkich ziemniaków a po ich zrobieniu ... no cóż. Nie uleżały się w żołądku. Bardzo możliwe, że to za sprawą MOJEGO ich przyrządzenia. Nie wiadomo. W każdym bądź razie dziś nastąpiło podejście drugie. Kurde no przecież każdy tak chwali, mówi, że cacy i wynosi na piedestał bulwiasty. Może w innym wydaniu. Takie połączenie tego co najsmaczniejsze (pizza) i tego co najbardziej pożądane (słodkie). Słodka pizza ... ale to brzmi. Brzmi to co najmniej jak pizza z ananasem ... bleeehhh... Ten jednak wytwór słodkiej pizzy podszedł mi bardziej i powiem Wam, że zaczynamy się z tymi ziemniakami lubić.
 
 
 
 
Składniki (4 porcje):
  • 1 duży słodki ziemniak
  • 150g koziego sera
  • 1 duża gruszka
  • garść orzechów nerkowca
  • rzeżucha
  • syrop klonowy
  • sól, pieprz
 
 

 
     Ziemniaki myjemy i kromy w grube podłużne plastry. Mi wyszły 4 sztuki całkiem fajnych kawałków. Ziemniaki kładziemy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i oprószamy delikatnie solą i pieprzem. Sól i pieprz w deserze? Spoko, spoko cierpliwości :) Wkładamy blachę do piekarnika nagrzanego do 180C i pieczemy ok. 15 minut.
 
 
 
 
     Na podpieczone i jeszcze cieplutkie ziemniaczki nakładamy pokrojony w plastry kozi ser. Na ser dajemy pokrojoną w plasterki gruszkę i posypujemy rozdrobnionymi orzechami nerkowca. Taką układankę ładujemy do pieca tym razem na 200C i na ok. 8 minut.
 
 
 
      
     Po wyjęciu z piekarnika polewamy sosem klonowym i posypujemy rzeżuchą (u mnie jeszcze poświąteczna lekko zdeformowana swoim przerostem ;) ). Zjadamy cieplutkie. Jak wrażenia? SMACZNEGO!
 



sobota, 29 kwietnia 2017

Prosty pstrąg

 
 

Tak smaczna wyszła rybka, że nie zdążyłam ryżu na talerze nałożyć. Zeżarli z blachy ... Najprostsze najlepsze!

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Fusilli na ostro

     Cały tydzień grzało słońce. Ba! Nawet w weekend paliło jak nigdy. Skuszona tym ciepłem i obowiązkiem rozpoczęcia remontu wzięłam wolne. Wzięłam wolny poniedziałek żeby przypilnować fachowców od dachu. Poniedziałek. Leje i nie przestaje. I nie przestanie przez najbliższy tydzień. Chyba, że odwołamy ekipę. Wtedy chmury się rozstąpią, słońce zacznie mocniej grzać i będziemy mieli afrykańskie upały! Ale nie zrobię tego! Proszę się więc uzbroić w kalosze bo mam mocne postanowienie remontu.
     Zamknięta przez chlupę w domu wrzuciłam do gara to co lato ma najsmaczniejsze - bób. Wiem, że mrożony ale każdy orze jak może ...
 
 
 
 
 
Składniki:
- 2 gotowane piersi z kurczaka
- makaron fusilli z orkiszem
- 1 młoda cukinia
- 1 szklanka mrożonego bobu
- 1 czerwone pepperoni
- 1 ząbek czosnku
- oliwa
- sól, pieprz
 
 
Makaron gotujemy o minutę krócej niż na opakowaniu al dente.  Mrożony bób gotujemy na parze ok 10 minut. Pepperoni oraz czosnek siekamy i wrzucamy na patelnię na rozgrzaną oliwę. Dodajemy pokrojoną w pół-talarki cukinię i chwilę podsmażamy. Dodajemy poszarpane piersi z kurczaka oraz ugotowany makaron. Trzymamy na ogniu ok. 5 minut cały czas mieszając. Obieramy bób i wkruszamy do makaronu. Doprawiamy do smaku i szamiemy ;)SMACZNEGO!!
 
 
 
 
 
 

niedziela, 26 marca 2017

Przystawki na krakersach

     Impreza. Gorące nóżki kurczaka - są. Sałatka jarzynowa - jest. Jajka w majonezie - są. Mój standardowy zestaw imprezowy. Za każdym razem, do obrzydzenia... ale jak nie zrobisz to narzekania, że "jak to?!". Jedyne pole manewru to przekąski. I tu zaczyna się prawdziwa improwizacja ;) Tym razem padło na krakersy serowe. W dwóch odsłonach. Zalety: super zdobią stół. Wady: zdobią krótko.



 
 

 Składniki na pastę chrzanową:
  • 2 łyżki śmietankowego serka twarogowego
  • 1 łyżeczka chrzanu
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka majonezu
  • koperek
  • sól, pieprz
  • łosoś sałatkowy
 
Składniki na pastę mięsną:
  • 60 g wędzonej polędwicy drobiowej
  • 1 łyżeczka masła
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 2 łyżki śmietanki kremówki 36%
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • natka pietruszki
  • kiełki rzodkiewki


 
 
     Na pierwszy rzut leci pasta chrzanowa. Twaróg, majonez, chrzan i jogurt miksujemy razem, dodajemy posiekany koperek i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Łatwizna! Pastę nakładamy na krakersy szprycą. Na każdym krakersie układamy kawałek łososia i przyozdabiamy koperku. Włala ..
 
 
 
 
     Teraz wersja druga - szynkowa. Polędwicę mielimy najdrobniej jak się da - maszynką do mięsą lub innym siekaczem. Dodajemy masło, musztardę, kremówkę i jogurt i miksujemy na pastę. Można doprawić samym pieprzem bo polędwica jest już nieźle solona. I znowu nakładamy na krakersy szprycą, ozdabiamy liściem pietruszki i posypujemy kiełkami rzodkiewki. Po konsumpcji muszę powiedzieć, że ogórek kiszony na wierzchu też by zdał egzamin. SMACZNEGO!!
 
 
 
 

sobota, 18 marca 2017

Chrzanowe polędwiczki z warzywami

     Dziś danie typu "nie mam nic w lodówce" czyli co się znalazło to do gara wlazło. I piszę to szybko bo wyszło pysznie a przy takich przypadkowych kombinacjach często zapomina się co tam było dodane ;) Jedyny konkretny produkt w lodówce to polędwiczki drobiowe a reszta to czysty przypadek.

 
 
Składniki na marynatę mięsa:
  • polędwiczki drobiowe (sztuk dowolnie ;))
  • 1 łyżka chrzanu
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 1 łyżka oliwy
  • sól i pieprz
 
Składniki na duszone warzywa:
  • 1 duża marchew
  • 1 duża pietruszka
  • 1 czerwona papryka
  • 1/3 pora
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebulka ze szczypiorkiem
  • 1 cm kawałek czerwonego peperoni
  • 1/3 szklanki mleka ryżowo-migdałowego
  • 1 łyżka śmietankowego serka (Almette)
  • szczypta soli
  • oliwa z oliwek
  • suszone oregano i tymianek

 
     Polędwiczki myjemy, oczyszczamy z błonek i suszymy. Pakujemy do misy i mieszamy ze wszystkimi składnikami na marynatę. Wkładamy do lodówki aby się przegryzło i zabieramy się w tym czasie za przygotowanie warzyw. Ja poszłam na łatwiznę i wszystkie, które dało radę potraktowałam nożykiem w stylu obieraczki. Resztę niestety trzeba było dziabać na drobne paski nożem.
 

 
     Na patelni typu wok rozgrzewamy odrobinę oliwy i wrzucamy nasze warzywne paski. Chwilę podsmażamy i dodajemy tymianek i oregano. Przykrywamy i dusimy chwilkę. Dodajemy mleko ryżowo-migdałowe, serek śmietankowy i drobno posiekane peperoni, mieszamy dokładnie i dusimy pod przykryciem aż warzywa zmiękną.
 

 
     Rozgrzewamy grillową patelnię i opiekamy nasze polędwiczki ok. 4 minut na każdej ze stron. No i gotowe! Podajemy na śmietankowych warzywach oraz kaszą/ryżem/ziemniaczkami do wyboru :) Jako, że u nas jedzenia się nie wyrzuca każdy miał inną wersję dodatku z dnia wcześniejszego ;)  SMACZNEGO!!




poniedziałek, 13 lutego 2017

Gołąbki z orzechami

     O Jeżu, Jeżu ... Za każdym razem gdy rozpoczynam pracę nad gołąbkami pluję sobie w brodę, że w ogóle wpadł mi taki pomysł do głowy. Tych razów były w sumie dwa ale to wystarczy do wyprowadzenia mnie z równowagi. Przy oddzielaniu liści od główki zaczyna się nakręcanie spirali nienawiści a przy zawijaniu gołąbków sprężyna pęka i zaczyna się pod brodą robić siarczyście. Na szczęście wtedy dzieci obok nie ma ... No cóż mogę powiedzieć - taki gołąbek to dla mnie ciężki zawodnik. Tylko, że smaczny drań. 
 
 
 
 
Składniki:
  • 1 kg piersi z kurczaka
  • 1 jabłko,
  • 1 gruszka,
  • 2 cebule
  • 2 jajka
  • 4 kromki żytniego chleba
  • 2 ząbki czosnku
  • garść orzechów włoskich
  • garść migdałów
  • 1/3 szklanki mleka
  • średniej wielkości kapusta
  • 3 łyżeczki przecieru pomidorowego
  • 400 ml bulionu drobiowego/rosołu
  • sól
  • pieprz
  • świeża bazylia i oregano
  • zioła prowansalskie
  • liść laurowy
  • ziele angielskie

 
     Na sam początek namaczamy w mleku kromki żytniego chleba. Cebulę, jabłko i gruszkę ścieramy na tarce o dużych oczkach, piersi z kurczaka mielimy a orzechy i migdały rozdrabniamy i prażymy na patelni.  No to tyle z przygotowań. Teraz mieszanko - mięso, odsączone z mleka kromki chleba, cebula, jabłko, gruszka, orzechy, migdały. Do tego dorzucamy jajka i przeciśnięty przez praskę czosnek. Przyprawiamy do smaku solą i pieprzem.




     W garnku gotujemy bulion drobiowy (ja użyłam niedzielnego rosołu  😊), dodajemy przecier, listki bazylii i oregano, 1  łyżeczkę ziół prowansalskich listek laurowy oraz ziele angielskie. Zagotowujemy i odstawiamy na czas zawijania gołąbków ...


 


     Zawinięte gołąbki wkładamy do garnka z sosem i gotujemy aż kapusta nam trochę zmięknie. Mi to zajęło ok. 3o minut ... I już. Wcinamy! I tak, te gołąbki są bez ryżu :) SMACZNEGO !


 
 
 

sobota, 5 listopada 2016

Jabłka pod owsianą kołderką

     Jesień sresień ... Piękna jak świeci słońce ale jak już to owe słońce zajdzie to człowiek żyły sobie wypruwa z depresji i pluje gorzkimi żalami, że to, że tamto i, że w ogóle wszystko. W taki dzień właśnie ja żrę :D Żrę i to z kruszonką! Jak na zdrowe odżywianie przystało to nawet w tym zdrowym kierunku poszliśmy z deserem bo i płatki owsiane się tu zakręciły. Na tą odrobinę cukru przymykamy oko i wpierniczamy aż uszka zaczną nam się trząść i uśmiech na bulce się pojawi. I wtedy te wszystkie jesienne pierdolety znikają nam z główki.



 
Składniki:
  • 0,5 kg jabłek 
  • 1 łyżeczka cynamonu 
  • 100g płatków owsianych 
  • 3 łyżki masła 
  • 4 łyżki brązowego cukru 

 
 
     Jabłuszka obieramy i kroimy na mniejsze cząstki. Na patelni roztapiamy 2 łyżki masła i wrzucamy jabłuszka. Dodajemy cynamon i 2 łyżki cukru. Co jakiś czas mieszamy i jak już nam jabłuszka zmiękną ściągamy z ognia. Już sam zapach jabłek z cynamonem działa pocieszająco!



     To jak już mamy uśmiechnięty ryjek będziemy się ciapać jak małe dzieci ... robimy kruszonkę. Na początek dzielimy płatki owsiane na połowę, tj. 50 g płatków zostawiamy a drugą 50-tkę mielimy na mąkę. Teraz do miseczki wrzucamy płatki, mąkę z tych płatków, pozostałe masło i cukier. No i ciapiemy się ... rozgniatamy to wszystko paluszkami aż nam się wszystko ładnie połączy.



     Nasze przestudzone jabłuszka przekładamy do naczynek żaroodpornych, posypujemy kruszonką i zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do 180°C przez ok. 20 minut.



     No i zajadmy! Jakby do tego dodać jeszcze gałkę lodów waniliowych to już by była pełnia szczęścia! SMACZNEGO!




 

środa, 12 października 2016

Jesienny kurczak

Cudo, cudo, CU-DO!!! Tak nieskromnie zacznę ale muszę. Ten kurczak jest tak dobry, że mało nie wsiorbałam palców przy ich oblizywaniu! Smaki jesienne, słodkie, ostre, rozgrzewające! I cholera nic nie zostało na dokładkę ...


 
Składniki:
  • 1/2 dyni hokkaido
  • 2 szt. udek kurczaka
  • 1 średnia cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 4 cm świeżego imbiru
  • 2 gałązki rozmarynu
  • 1/2 ostrej papryczki rawitt
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • pieprz
 
 
 
 
 
     Udka dzielimy na mniejsze porcje, nacieramy szczyptą soli i trochę większą szczyptą pieprzu. Dyni nie obieramy ze skórki tylko całość kroimy w kostkę. Cebulę oraz czosnek kroimy w krążki. Drobno siekamy papryczkę rawitt. Dajemy jej tylko pół bo skubana jest niesamowicie ostra.
 
 
 
     Wrzucamy warzywa do żaroodpornego naczynia, polewamy 2 łyżkami oliwy i dodajemy 3 cm imbiru startego na tarce. Jedną gałązkę rozmarynu siekamy i dodajemy do warzyw. Solimy, pieprzymy i wszystko ładnie mieszamy. Na wierzch układamy części kurczaka. Pozostały imbir kroimy na krążki i układamy na wierzchu kurczaka. Polewamy odrobiną oliwy, wrzucamy na to drugą gałązkę rozmarynu i przykrywamy.
 
 
 
     Taki pakunek ładujemy do piekarnika nagrzanego do 180°C na ok. 40 minut. Odkrywamy naczynie i zapiekamy jeszcze przez ok. 10-15 minut do zarumienienia mięska. Wyciągamy i rozpływamy się przy samym zapachu potrawy. Idealnie smakuje z ryżem basmati! SMACZNEGO!
 
 
Jemy sezonowo! Jesień

niedziela, 9 października 2016

Czerwony ryż razowy z drobiem i warzywami

     Takie cudo znalazłam. Czerwony ryż razowy. Muszę przyznać, że jest bardzo smaczny. Po dzisiejszym daniu koniecznie muszę wypróbować go w sałatce! A teraz zapraszam na kolejny recykling po rosole ;)
 
 
 
Składniki:
  • 1 szklanka czerwonego ryżu
  • mięso z rosołu
  • 3 łyżki zielonego groszku
  • 3 łyżki kukurydzy
  • pół róży kalafiora
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • pół łyżeczki curry
  • sól
  • pieprz 
 
 
 
     Nastawiamy wodę na ryż. I w sumie na kalafior. Moje lenistwo i oszczędność przy myciu garów (co jest również efektem lenistwa) podsuwa mi takie pomysły ;) Skoro kalafior musimy tylko zblanszować to można go wyłowić cedzakiem a wodę dalej użyć do ugotowania ;) Więc ... do tej naszej gotującej się wody dodajemy trochę soli i wrzucamy na 3 minuty podzielony na małe różyczki kalafior. Po tym czasie wyławiamy kalafior i do tego wrzątku wrzucamy szklankę ryżu. Gotujemy na małym ogniu 15 minut. Odcedzamy na sitku i przepłukujemy zimną wodą.
 
 
 
 
     Na patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy poszarpane mięsko. Dziś było mięsko rosołowe na wypasie - wołowinka, indyk i perliczka! Najlepszy zestaw ever! Taki mój kulinarny sukces - zrobić rosół, którego nikt na talerzu nie doprawia :) Gdy już wrzucimy mięcho to dodajemy do niego sos sojowy oraz curry. Mieszamy, podsmażamy ok. 2 minut i dodajemy ryż, kalafior, kukurydzę i groszek. Doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy i podsmażamy jeszcze wszystko przez ok. 5 minut. I już! SMACZNEGO!
 
 
 
 
 

środa, 5 października 2016

Owocowo-cynamonowe udka z kurczaka

     I zaczęło się. Siąpanie, wianie i liści spadanie. Zimno w cholerę a przecież dopiero co się w samych gaciach latało. No trudno, trzeba sobie jakoś z tą pogodową chandrą poradzić. A jak? A no jedzonkiem rzecz jasna. Tak tak ja wiem, że ruch lepszy po wytwarza endorfiny i takie tam. Ja po jedzonku to mam takich endorfin trzy kilo. A jak człowiek sobie tak smacznie poje to się później okazuje, że te endorfiny to się gdzieś tak w okolicy bioder odkładają. I się jeszcze okazuje, że to nie były endorfiny... Nie tym razem. Teraz to my tylko zdrowe, pieczone, parowane i inaczej bajerowane. Poszły w ruch owoce. W rytmie Andy Grammy - Fresh Eyes i z ciepłą kawą w ręku powstało to ło:



 
 Składniki:
  • 4 udka kurczaka
  • 2 gruszki
  • 2 brzoskwinie
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 łyżka oleju z orzechów arachidowych
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • sok z połowy cytryny
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • pieprz cytrynowy
 

     Na dzień dobry myjemy i osuszamy udka. Wrzucamy do miski, dodajemy łyżkę oliwy i posypujemy pieprzem cytrynowym w ilości wg uznania. Mieszamy i odkładamy do lodówki aby się dogadało.



     W czasie tych przyprawowych mediacji obieramy gruszki i brzoskwinie. Kroimy na cząstki i wrzucamy do naczynia żaroodpornego. Teraz do owoców dolewamy po kolei łyżkę oleju z orzechów, ocet balsamiczny, sok z cytryny, miód i cynamon. Mieszamy dokładnie aby owoce były we wszystkim skąpane. Nagrzewamy piekarnik do 200°C. Jak już się nagrzeje wyciągamy nasze udka z lodówki i układamy na owocach.



 Przykrywamy naczynie i pieczemy. Na początek pod przykryciem przez 30 minut, następnie ok. 15 minut już bez przykrycia aż udka nam się pięknie zarumienią. No, nie nam tylko kurczakowi. Wyciągamy i rozkoszujemy się słodkością :)  SMACZNEGO!!

 


poniedziałek, 3 października 2016

Rosołowy recykling

     Najsmaczniejsze mięsko to takie z rosołu. Smakuje najlepiej obgryzane z pomiędzy tych różnych kostek. No ale takie obgryzanie można ująć jako podjadanie między posiłkami i nie koniecznie to się wpasowuje w nasz ostatnio poukładany plan posiłków. Poukładany plan posiłków - trochę tutaj przesadziłam. W każdym bądź razie staramy się takowych kostek nie obgryzać, z wyrzucaniem jedzenia też mi nie po drodze więc tak powstała Zapieksa Recykling. W szafie znalazłam makarony, które swoją ilością ledwo przykrywają dno opakowań, w 'warzywniaku' brokuł błagał o godną śmierć i tylko śmietana nówka sztuka była na tą okazję specjalnie kupiona ...
 
 
 
 
Składniki:
  • mięso z rosołu
  • 1 brokuł
  • 1,5 szklanki makaronu
  • kilka plastrów sera gouda (mierzwionego)
  • 500 ml śmietany 30% lub 36%
  • szczypta kardamonu
  • 2 szczypty tartej gałki muszkatołowej
  • sól, pieprz
  • oliwa
  • ser żółty do posypania (np. Dziugas)
 
 
 
     Ostatnio u mnie w rosole goszczą różne mięsa, taka mieszanka smakowa. Tym razem było raczej standardowo - indyk, kurczak i kawałek polędwiczki wieprzowej. Moim namber łąn jest jednak rosół z perliczek. Niebo w gębie! Wracając jednak do zapieksy ... W garnku nastawiamy lekko osoloną wodę i zagotowujemy. Blanszujemy w niej brokuł przez ok. 3 minuty. Po wyciągnięciu brokułu do tej samej wody wrzucamy makaron (a co! oszczędność pełną gębą) i gotujemy przez 4-5 minut. U mnie z makaronów były muszelki różnej wielkości. Nitki też się znalazły ale do zapiekanki to z nitkami słabo...
 

 
     Brokuł i odcedzony makaron wrzucamy do miski. Dodajemy również porwane mięsko z rosołu. Wszystko razem mieszamy i przekładamy do wysmarowanego oliwą naczynia żaroodpornego. Między układane warstwy wkładamy porwany na kawałki ser.
 

 
 
     Do osobnego naczynia przelewamy śmietanę. Doprawiamy kardamonem, gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Dokładnie mieszamy i zalewamy naszą zapiekankę. Nagrzewamy piekarnik do temperatury 180°C i pieczemy zapiekankę przez 20 minut (pierwsze 5-7 minut pod przykryciem). Po upieczeniu posypujemy startym, twardym serem. I wcinamy! SMACZNEGO!
 
 
 
     PS. Tak sobie teraz myślę, że rosołowy recykling to bardziej pomidorowa ... Jak to w poniedziałek - JEST TEŻ! :D