Pokazywanie postów oznaczonych etykietą po rosole. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą po rosole. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 października 2016

Czerwony ryż razowy z drobiem i warzywami

     Takie cudo znalazłam. Czerwony ryż razowy. Muszę przyznać, że jest bardzo smaczny. Po dzisiejszym daniu koniecznie muszę wypróbować go w sałatce! A teraz zapraszam na kolejny recykling po rosole ;)
 
 
 
Składniki:
  • 1 szklanka czerwonego ryżu
  • mięso z rosołu
  • 3 łyżki zielonego groszku
  • 3 łyżki kukurydzy
  • pół róży kalafiora
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • pół łyżeczki curry
  • sól
  • pieprz 
 
 
 
     Nastawiamy wodę na ryż. I w sumie na kalafior. Moje lenistwo i oszczędność przy myciu garów (co jest również efektem lenistwa) podsuwa mi takie pomysły ;) Skoro kalafior musimy tylko zblanszować to można go wyłowić cedzakiem a wodę dalej użyć do ugotowania ;) Więc ... do tej naszej gotującej się wody dodajemy trochę soli i wrzucamy na 3 minuty podzielony na małe różyczki kalafior. Po tym czasie wyławiamy kalafior i do tego wrzątku wrzucamy szklankę ryżu. Gotujemy na małym ogniu 15 minut. Odcedzamy na sitku i przepłukujemy zimną wodą.
 
 
 
 
     Na patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy poszarpane mięsko. Dziś było mięsko rosołowe na wypasie - wołowinka, indyk i perliczka! Najlepszy zestaw ever! Taki mój kulinarny sukces - zrobić rosół, którego nikt na talerzu nie doprawia :) Gdy już wrzucimy mięcho to dodajemy do niego sos sojowy oraz curry. Mieszamy, podsmażamy ok. 2 minut i dodajemy ryż, kalafior, kukurydzę i groszek. Doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy i podsmażamy jeszcze wszystko przez ok. 5 minut. I już! SMACZNEGO!
 
 
 
 
 

poniedziałek, 3 października 2016

Rosołowy recykling

     Najsmaczniejsze mięsko to takie z rosołu. Smakuje najlepiej obgryzane z pomiędzy tych różnych kostek. No ale takie obgryzanie można ująć jako podjadanie między posiłkami i nie koniecznie to się wpasowuje w nasz ostatnio poukładany plan posiłków. Poukładany plan posiłków - trochę tutaj przesadziłam. W każdym bądź razie staramy się takowych kostek nie obgryzać, z wyrzucaniem jedzenia też mi nie po drodze więc tak powstała Zapieksa Recykling. W szafie znalazłam makarony, które swoją ilością ledwo przykrywają dno opakowań, w 'warzywniaku' brokuł błagał o godną śmierć i tylko śmietana nówka sztuka była na tą okazję specjalnie kupiona ...
 
 
 
 
Składniki:
  • mięso z rosołu
  • 1 brokuł
  • 1,5 szklanki makaronu
  • kilka plastrów sera gouda (mierzwionego)
  • 500 ml śmietany 30% lub 36%
  • szczypta kardamonu
  • 2 szczypty tartej gałki muszkatołowej
  • sól, pieprz
  • oliwa
  • ser żółty do posypania (np. Dziugas)
 
 
 
     Ostatnio u mnie w rosole goszczą różne mięsa, taka mieszanka smakowa. Tym razem było raczej standardowo - indyk, kurczak i kawałek polędwiczki wieprzowej. Moim namber łąn jest jednak rosół z perliczek. Niebo w gębie! Wracając jednak do zapieksy ... W garnku nastawiamy lekko osoloną wodę i zagotowujemy. Blanszujemy w niej brokuł przez ok. 3 minuty. Po wyciągnięciu brokułu do tej samej wody wrzucamy makaron (a co! oszczędność pełną gębą) i gotujemy przez 4-5 minut. U mnie z makaronów były muszelki różnej wielkości. Nitki też się znalazły ale do zapiekanki to z nitkami słabo...
 

 
     Brokuł i odcedzony makaron wrzucamy do miski. Dodajemy również porwane mięsko z rosołu. Wszystko razem mieszamy i przekładamy do wysmarowanego oliwą naczynia żaroodpornego. Między układane warstwy wkładamy porwany na kawałki ser.
 

 
 
     Do osobnego naczynia przelewamy śmietanę. Doprawiamy kardamonem, gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Dokładnie mieszamy i zalewamy naszą zapiekankę. Nagrzewamy piekarnik do temperatury 180°C i pieczemy zapiekankę przez 20 minut (pierwsze 5-7 minut pod przykryciem). Po upieczeniu posypujemy startym, twardym serem. I wcinamy! SMACZNEGO!
 
 
 
     PS. Tak sobie teraz myślę, że rosołowy recykling to bardziej pomidorowa ... Jak to w poniedziałek - JEST TEŻ! :D