niedziela, 29 października 2017

Pasztet z dyni

     Patrząc na moje ostatnie obżarstwo zbliżające mnie do rozmiarów dyni oraz samokrytyczne podejście do mojego wyglądu można śmiało powiedzieć, że to przepis autoportretowy - pasztet z dyni. Placek z dyni też by się nadawał... ale wracając do kuchni. Uwielbiam smak kremu dyniowego, mogę go wciągać litrami. A co gdyby tak smak tego kremu przerzucić na chlebek? W dodatku na taki domowy, maminy ...
 
 

 
 
Składniki:
  • 2 kg dyni (całej jeszcze nie obranej)
  • 1/2 selera średniej wielkości
  • 200 g pieczarek
  • 2 cebule 
  • 4 ząbki czosnku
  • 12 pomidorków cherry
  • 4 suszone pomidory (z oleju)
  • 2 jajka
  • 1 szklanka wody
  • 1/3 szklanki oleju rzepakowego
  • 2/3 szklanki zmielonych płatków owsianych 
  • majeranek
  • sól, pieprz
 
 
      Dynię obieramy ze skóry, wydrążamy pestki i kroimy na takie kawałki aby dobrze nam było zetrzeć na tarce. No i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Tylko ostrożnie, bo moja tarka niespodziewanie chciała zamienić pasztet warzywny na pasztet mięsny. Do swoich składników dodałam więc plaster sztuk jedną.





     Do startej dyni ścieramy cebulę oraz czosnek. Do głębokiej patelni wlewamy wodę i olej, i wrzucamy starte warzywa. W międzyczasie obieramy i kroimy drobno pieczarki, pomidory i suszone pomidory. Dostałam nowe noże od męża więc przy siekaniu pieczarek do składników dodałam kolejny plaster ... Wracając - wrzucamy na patelnię i podsmażamy. Gdy już sok z pomidorów odparuje dołączamy mieszankę do dyni i wszystko razem dusimy ok. 30 minut.



     Pod koniec duszenia ściągamy pokrywkę aby zgromadzona woda ładnie nam się odparowała. Ostawiamy do ostygnięcia. Do masy dodajemy jajka, zmielone płatki oraz przyprawiamy majerankiem, solą i pieprzem. Dokładnie mieszamy. Wykładamy masę do keksówki lub żaroodpornych naczyń i zapiekamy w piekarniku w 180°C przez ok. godzinkę. A potem studzimy i szamiemy z chlebkiem. Pychotka! SMACZNEGO!


 
 
 
 

sobota, 21 października 2017

Witaminowy krem

     I nadejszła ta nasza złota jesień, jej wysokość chlupowatość wraz z giermkiem szaroburakiem. Grzać się trzeba zacząć i ładować naturalnymi wzmacniaczami, żeby gili kolanami nie wycierać. Do tego między innymi służą nasze kolorowe warzywa. Te wszystkie czosneczki, cebuleczki i inne papryki. A mieszanka z nich to już cudo smakowe i witaminowe. Najlepsze te pieczone... pyszota!
 
 
 
 
Składniki:
  • warzywa jakie tylko macie ( u mnie cukinia, papryka, marchew, pietruszka, por, brokuł, cebula, czosnek, pomidory)
  • świeże gałązki rozmarynu i tymianku
  • oliwa z oliwek
  • 1 1/2 łyżeczki curry
  • 1/2 łyżeczki startego imbiru
  • sól, pieprz
 
 
 
 
 
     Warzywa te które trzeba obieram, kroję i mieszam w misce z odrobiną oliwy, soli i pieprzu. Blaszkę wykładam papierem do pieczenia i wysypuje na niego wszystkie warzywa. Dodaję gałązki ziół, polewam jeszcze odrobiną oliwy i oprószam z wierzchu solą i pieprzem.
 
 
 
 
     W piekarniku nagrzanym do 150C piekę warzywa ok. 45 minut. Gdy są już miękkie i pięknie podpieczone przekładam do garnka. Ja czosnek zawsze piekę w łupinach więc nie zapomnijcie go obrać przed wrzuceniem do gara. Zioła również pozbawiam gałązek. Zalewam wodą tak aby przykryła warzywa. Dodaję curry oraz imbir i gotuję ok. 10 minut. Gdy smaki nam się przegryzą miksujemy warzywa na krem.
 
 
 
 
     Doprawiamy do smaku i podajemy z grzankami i podprażonym siemieniem lnianym. SMACZNEGO!
 
 
 
 
 


czwartek, 28 września 2017

Grzybowe tagliatelle

     Sezon grzybowy w pełni! A przynajmniej ten tydzień został wysypany prawdziwkami, podgrzybkami no i dla tych co tuż przed nim te wcześniejsze wycięli - sitakami. Ja wyjątkowo miałam szczęście w tym roku do prawdziwków. Złoty strzał! Następny zapewne za 15 lat... Jednak dziś to podgrzybki wzięły górę. Lubię ścinać te małe skurczybyczki. Czy Wy też lubicie zbierać grzyby a obieranie przyprawia Was o gęsią skórkę? Ja po czterech obranych grzybach mam już wysokie ciśnienie, palpitacje serca i nerwicę poziomu zaawansowanego. Nie wspomnę już, że z grzybów zostają same jakieś kuciupki, które to grzyba nijak nie przypomina. Obieranie zostawiam więc innym ...
 
 
 
 
 
Składniki: 
  • pełnoziarniste tagliatelle
  • 1/2 kilo podgrzybków
  • 1 średnia cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 1/2 papryczki fresco
  • pęczek zielonej pietruszki
  • łyżka masła
  • sól
 
 
 
 
 
     Gotujemy makaron al dente. Łatwizna. Czosnek, cebulę oraz ostrą papryczkę siekamy. W głębokiej patelni rozpuszczamy masło i wrzucamy cebulę do zeszklenia. Dodajemy czosnek i papryczkę. W międzyczasie oczyszczamy grzybki i kroimy na mniejsze kawałki. Najlepiej jak uda nam się zebrać malutkie podgrzybki. Smakowo nic nie zmienią ale  zajebiście wyglądają w makaronie!
 
 

 
     Gdy jednak nie karmimy się wzrokiem a jedynie chcemy połechtać kubki smakowe to kroimy nawet te duże byki. Oczyszczone, umyte i ewentualnie pokrojone grzybki wrzucamy na patelnię, solimy i dusimy razem z cebulą, czosnkiem i papryczkami ok. 10 minut.
 
 
 
W momencie gdy będą już zjadliwe dodajemy ugotowany makaron i posiekaną natkę pietruszki.. Wszystko razem podsmażamy ok. 3 minut cały czas mieszając. I na tym koniec. Wykładamy na talerze i szamiemy. Dla chętnych - można posypać startym parmezanem. SMACZNEGO!
 
 
 
 
 
 

sobota, 23 września 2017

Skrzydełka zapiekane z ryżem

     Na wstępie od razu podaję, że przepis nie mój. Znaleziony kiedyś dawno w jednym z magazynów ale jest tak smaczny i tak nie zajmujący, że dzielę się dalej. Idealne na tak chłodne i niestety już jesienne dni. Szczególnie gdy w ten deszcz i chlupę przyjdzie Wam do głowy wyjść na rower. Po takiej wodnej krioterapii cieplutkie skrzydełka są jak lekarstwo :)
 
 
 
 
Składniki:
  • 10 sztuk skrzydełek
  • 2 duże cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 szklanki ryżu
  • pieprz, sól, tymianek, oregano, słodka papryka
 
Składniki na sos:
  • 6 szklanek wody
  • 3 łyżki ketchupu
  • 1 kostka masła
  • 2 łyżki vegety
  • 2 łyżeczki cukru
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • ząbek czosnku
 
 


 
      Skrzydełka myjemy i osuszamy. Zalewamy oliwą zmieszaną z przeciśniętym przez praskę czosnkiem, pieprzem, solą i ziołami. Mieszamy i odstawiamy na 30 minut do lodówki aby nam się zamarynowało. Albo tylko na czas przygotowania sosu i rozgrzania piekarnika jak to w moim przypadku było. W dużym dzbanku przygotowujemy sos. Musi być na tyle duży aby zmieścił nam 6 szklanek wody. Ja po wlaniu 4 trochę się zdziwiłam i szukałam czegoś większego :) Do sosu musimy roztopić masło na wolnym ogniu. Mieszamy wszystkie składniki aż do roztopienia się cukru. W sumie mieszamy tak na oko bo cukru i tak w tym nie widać ;)
 
 
 
 
Na blaszkę do ciasta wysypujemy ryż i układamy na nim cebulę pokrojoną w grube krążki. Następnie układamy skrzydełka i zalewamy przygotowanym sosem. Uwaga, uwaga ... wlewamy powoli bo ryż lubi spieprzać na boki i możemy się po upieczeniu zdziwić przywartym do blaszki kurczakiem.
 
 
 
 
     Tak przygotowaną blaszkę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200°C na ok. 1 godzinę i 20 minut (bez termo obiegu). Wyciągamy i szamiemy. Uważajcie żeby nie pozjadać palców! SMACZNEGO! :)
 
 
 
 
 
 
 

poniedziałek, 4 września 2017

Zapiekana cukinia

     Cukiniowy zawrót głowy nastał i powoli zaczynami się nimi przejadać. Póki jednak są świeżo zbierane z ogrodu to trzeba się nimi nasycić po czubek głowy. A jak już do czubka dojdziemy to wtedy je ładujemy w słoiki ... ale to jak dojdziemy do czubka ;)
 
 
 
 
Składniki:
  • 2 duże cukinie
  • 120 ml bulionu drobiowego
  • 120 ml śmietany kremówki
  • 4 jajka
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 łyżki mąki kukurydzianej
  • 1 łyżka musztardy
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzy
  • 1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej
  • świeże oregano i tymianek
  • ser feta
 
 
 
 
 
     Cukinie kroimy w cieniutkie plastry. Idealnie sprawdzają się do tego wszelkie tarki ..., których akurat nie mam. Nożem trochę czasu to zajęło i im dalej tym plastry grubsze (chciałam po prostu szybciej skończyć ;) ) ale czego się nie robi dla efektu! Marnego ... ale zawsze jakiś efekt. W każdym bądź razie kroimy i wykładamy plastrami żaroodporne naczynie posmarowane wcześniej tłuszczem. I tu wyższy level układania plastrów... w pionie. Trochę się ślizgają po tym tłuszczu, trochę nie współpracują i ogólnie to się nieźle człowiek nawku*wia przy tym. No ale co - ja nie ułożę?!
 
 
 
 
     Po walce z plastrami przygotowujemy masę do zalania. Cukinii - nie siebie. Mieszamy wszystkie składniki z listy wyże pomijając jedynie ser feta i zużytą wcześniej cukinię. Tymianku i oregano dajemy wedle własnego uznania. W moim przypadku dużo. Zalewamy plastry i posypujemy pokruszoną fetą. Teraz wstawiamy do piekarnika do 190°C na 35 minut a następnie zmniejszamy piekarnik do 170°C i pieczemy jeszcze ok. 20-25 minut. I to tyle. Wykładamy na talerze i się delektujemy delikatnym daniem. No ... może poza tą kremówką ;)
 
 
 
 
 
 

sobota, 26 sierpnia 2017

Owsiany kurczak z ziołowymi pomidorami

     Chodził ostatnio za mną właśnie taki kurczak. W płatkach owsianych, pięknie przypieczony z dodatkiem czegoś tam mokrego bo taki sam suchar z owsianych by przez gardło nie przeszedł ;) Chyba, że z hektolitrami wody. Padło na pomidory, ze świeżymi ziołami i czochem :)
 
 
 
Składniki:
- 3 pojedyncze filety z piersi kurczaka
- 1 szklanka mleka
- płatki owsiane do obtoczenia
- 4 pomidory
- 1 łyżka przecieru pomidorowego (z kartonika, nie ten zbity słoiczkowy)
- gałązki świeżych ziół (rozmaryn, tymianek, lubczyk włoski)
- ząbek czosnku
- oliwa z oliwek
- sól, pieprz,   
 
 
 
 
 
     Filety z kurczaka oczyszczamy i rozbijamy tłuczkiem. Zalewamy mlekiem i odstawiamy do lodówki na 20 minut. Jak już swoje w mleku odstoją wyciągamy, oprószamy solą oraz pieprzem i obtaczamy w płatkach owsianych.
 
 
 
 
     Naczynie żaroodporne smarujemy oliwą i układamy w nim obtoczone piersi. Pieczemy 20 minut w temperaturze 170˚C. W międzyczasie zajmujemy się pomidorami. Kroimy na kosteczki, dodajemy posiekane zioła, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz przecier pomidorowy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
 
 

 
     Wyciągamy z piekarnika piersi, pokrapiamy lekko oliwą i układamy na nich pomidory. Ładujemy z powrotem do piekarnika na ok.10-15 minut. I na tym koniec :) Przed podaniem możemy posypać greckim serem kozim. Kurczaczek w sam raz do pełnoziarnistego makaronu. SMACZNEGO!
 
 

 
 
 
 

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Odmienione buraki

     Udało się! Te buraki są idealne! 👌Jestem już w domu, dziękuję za uwagę. Dwa lata (z przerwami) walczyłam z ich smakiem a dokładniej z kompozycją tego co za około nich. Dzielę się i róbcie. Uwaga! Uzależniają! 


Składniki:
• 10 średniej wielkości buraków
• 200 g greckiego sera koziego
• 1 szklanka słonecznika
• 1 duży ząbek czosnku
• 3 łyżki octu balsamicznego
• 3 łyżki oliwy 
• sól, pieprz


     Buraki gotujemy w mundurkach przez ok. 35-40 minut. Tak aby nie były zbyt miękkie. Schładzamy i obieramy ze skórki. W szklance rozrabiamy 'marynatę'. Mieszamy razem oliwę, ocet balsamiczny, przeciśnięty przez praskę czosnek i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Obrane buraki kroimy w ósemki i zalewamy marynatą. Mieszamy i wkładamy do lodówki na ok. 2-3 godziny. Przed podaniem prażymy słonecznik na suchej patelni. 



     Wykładamy buraki na talerze, posypujemy rozdrobnionym w palcach kozim serem oraz prażonym słonecznikiem. Na koniec polewamy oliwą. Idealne! SMACZNEGO! 

piątek, 28 lipca 2017

Dynia z krewetkami

     Urlop rozpoczęty. Jak to teraz ludzie mówią "w ten jesienny lipiec"... a żeby wzmocnić efekt jesiennej aury dostałam na chatę dynie. Czaicie? W lipcu! Dynie! Ja się ich spodziewam dopiero przy październikowej chlupie a nie w moim wakacyjnym urlopie. Na szczęście w zamrażarce znalazłam krewetki - oczywiście świeżo złowione z Morza Śródziemnego. Więc skoro jakikolwiek wyjazd stoi pod znakiem zapytania a pogoda dopisuje inaczej to ja sobie proszę Państwa w talerzu nagotowałam słońca. I z tą zupą rozsiadam się na moim Rodos, rozpuszczam swoje Włochy i rozkoszuję się śródziemnomorskim smakiem krewetek ... mrożonych.
 
 
 
Składniki:
  • opakowanie krewetek koktajlowych
  • 3 małe dynie
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • 1 mała cebula
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1/2 szklanki rozdrobnionych pomidorów z puszki
  • pół pęczka natki pietruszki
  • świeże lub suszone zioła: cząber, tymianek, rozmaryn, oregano
  • sól, pieprz
  • oliwa lub olej rzepakowy
 
 
 
     Nastawiamy sobie piekarnik do 180°C i w czasie jego nagrzewania się przygotowujemy sobie blaszkę z warzywami. Kroimy dynię w ósemki, pomidorki na połówki i wrzucamy na blaszkę wyłożoną pergaminem. Polewamy oliwą/olejem i doprawiamy lekko solą. Wkładamy do piekarnika na ok 35 minut aż skórka z dyni będzie całkowicie miękka.
 
 
 
     W garnku rozgrzewam odrobinę oliwy i wrzucam na nią poszatkowaną cebulę. Gdy się zeszkli dodaję upieczoną dynię i pomidory. Do tego dodaję pomidory z puszki oraz wszystkie zioła. Mieszamy i dusimy przez chwilę. Teraz dodajemy wody na tyle aby z zupy nadal był krem a nie rzadkie siki. Wrzucamy rozmrożone krewetki, doprawiamy sosem sojowym i gotujemy przez ok. 10 minut. Posypujemy posiekaną natką pietruszki i rozlewamy do miseczek. Najlepsza z grzankami czosnkowymi :) SMACZNEGO!
 
 
 
 

środa, 3 maja 2017

Pizza ze słodkich ziemniaków na deser

     Słodkie ziemniaki wyglądają pięknie. Ich kolor zaciekawia i zachęca do zjadania. Mnie już nie. Naoglądałam się w internetach o pieczonych frytkach ze słodkich ziemniaków a po ich zrobieniu ... no cóż. Nie uleżały się w żołądku. Bardzo możliwe, że to za sprawą MOJEGO ich przyrządzenia. Nie wiadomo. W każdym bądź razie dziś nastąpiło podejście drugie. Kurde no przecież każdy tak chwali, mówi, że cacy i wynosi na piedestał bulwiasty. Może w innym wydaniu. Takie połączenie tego co najsmaczniejsze (pizza) i tego co najbardziej pożądane (słodkie). Słodka pizza ... ale to brzmi. Brzmi to co najmniej jak pizza z ananasem ... bleeehhh... Ten jednak wytwór słodkiej pizzy podszedł mi bardziej i powiem Wam, że zaczynamy się z tymi ziemniakami lubić.
 
 
 
 
Składniki (4 porcje):
  • 1 duży słodki ziemniak
  • 150g koziego sera
  • 1 duża gruszka
  • garść orzechów nerkowca
  • rzeżucha
  • syrop klonowy
  • sól, pieprz
 
 

 
     Ziemniaki myjemy i kromy w grube podłużne plastry. Mi wyszły 4 sztuki całkiem fajnych kawałków. Ziemniaki kładziemy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i oprószamy delikatnie solą i pieprzem. Sól i pieprz w deserze? Spoko, spoko cierpliwości :) Wkładamy blachę do piekarnika nagrzanego do 180C i pieczemy ok. 15 minut.
 
 
 
 
     Na podpieczone i jeszcze cieplutkie ziemniaczki nakładamy pokrojony w plastry kozi ser. Na ser dajemy pokrojoną w plasterki gruszkę i posypujemy rozdrobnionymi orzechami nerkowca. Taką układankę ładujemy do pieca tym razem na 200C i na ok. 8 minut.
 
 
 
      
     Po wyjęciu z piekarnika polewamy sosem klonowym i posypujemy rzeżuchą (u mnie jeszcze poświąteczna lekko zdeformowana swoim przerostem ;) ). Zjadamy cieplutkie. Jak wrażenia? SMACZNEGO!
 



sobota, 29 kwietnia 2017

Prosty pstrąg

 
 

Tak smaczna wyszła rybka, że nie zdążyłam ryżu na talerze nałożyć. Zeżarli z blachy ... Najprostsze najlepsze!

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Fusilli na ostro

     Cały tydzień grzało słońce. Ba! Nawet w weekend paliło jak nigdy. Skuszona tym ciepłem i obowiązkiem rozpoczęcia remontu wzięłam wolne. Wzięłam wolny poniedziałek żeby przypilnować fachowców od dachu. Poniedziałek. Leje i nie przestaje. I nie przestanie przez najbliższy tydzień. Chyba, że odwołamy ekipę. Wtedy chmury się rozstąpią, słońce zacznie mocniej grzać i będziemy mieli afrykańskie upały! Ale nie zrobię tego! Proszę się więc uzbroić w kalosze bo mam mocne postanowienie remontu.
     Zamknięta przez chlupę w domu wrzuciłam do gara to co lato ma najsmaczniejsze - bób. Wiem, że mrożony ale każdy orze jak może ...
 
 
 
 
 
Składniki:
- 2 gotowane piersi z kurczaka
- makaron fusilli z orkiszem
- 1 młoda cukinia
- 1 szklanka mrożonego bobu
- 1 czerwone pepperoni
- 1 ząbek czosnku
- oliwa
- sól, pieprz
 
 
Makaron gotujemy o minutę krócej niż na opakowaniu al dente.  Mrożony bób gotujemy na parze ok 10 minut. Pepperoni oraz czosnek siekamy i wrzucamy na patelnię na rozgrzaną oliwę. Dodajemy pokrojoną w pół-talarki cukinię i chwilę podsmażamy. Dodajemy poszarpane piersi z kurczaka oraz ugotowany makaron. Trzymamy na ogniu ok. 5 minut cały czas mieszając. Obieramy bób i wkruszamy do makaronu. Doprawiamy do smaku i szamiemy ;)SMACZNEGO!!
 
 
 
 
 
 

niedziela, 26 marca 2017

Przystawki na krakersach

     Impreza. Gorące nóżki kurczaka - są. Sałatka jarzynowa - jest. Jajka w majonezie - są. Mój standardowy zestaw imprezowy. Za każdym razem, do obrzydzenia... ale jak nie zrobisz to narzekania, że "jak to?!". Jedyne pole manewru to przekąski. I tu zaczyna się prawdziwa improwizacja ;) Tym razem padło na krakersy serowe. W dwóch odsłonach. Zalety: super zdobią stół. Wady: zdobią krótko.



 
 

 Składniki na pastę chrzanową:
  • 2 łyżki śmietankowego serka twarogowego
  • 1 łyżeczka chrzanu
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka majonezu
  • koperek
  • sól, pieprz
  • łosoś sałatkowy
 
Składniki na pastę mięsną:
  • 60 g wędzonej polędwicy drobiowej
  • 1 łyżeczka masła
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 2 łyżki śmietanki kremówki 36%
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • natka pietruszki
  • kiełki rzodkiewki


 
 
     Na pierwszy rzut leci pasta chrzanowa. Twaróg, majonez, chrzan i jogurt miksujemy razem, dodajemy posiekany koperek i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Łatwizna! Pastę nakładamy na krakersy szprycą. Na każdym krakersie układamy kawałek łososia i przyozdabiamy koperku. Włala ..
 
 
 
 
     Teraz wersja druga - szynkowa. Polędwicę mielimy najdrobniej jak się da - maszynką do mięsą lub innym siekaczem. Dodajemy masło, musztardę, kremówkę i jogurt i miksujemy na pastę. Można doprawić samym pieprzem bo polędwica jest już nieźle solona. I znowu nakładamy na krakersy szprycą, ozdabiamy liściem pietruszki i posypujemy kiełkami rzodkiewki. Po konsumpcji muszę powiedzieć, że ogórek kiszony na wierzchu też by zdał egzamin. SMACZNEGO!!
 
 
 
 

sobota, 18 marca 2017

Chrzanowe polędwiczki z warzywami

     Dziś danie typu "nie mam nic w lodówce" czyli co się znalazło to do gara wlazło. I piszę to szybko bo wyszło pysznie a przy takich przypadkowych kombinacjach często zapomina się co tam było dodane ;) Jedyny konkretny produkt w lodówce to polędwiczki drobiowe a reszta to czysty przypadek.

 
 
Składniki na marynatę mięsa:
  • polędwiczki drobiowe (sztuk dowolnie ;))
  • 1 łyżka chrzanu
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 1 łyżka oliwy
  • sól i pieprz
 
Składniki na duszone warzywa:
  • 1 duża marchew
  • 1 duża pietruszka
  • 1 czerwona papryka
  • 1/3 pora
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebulka ze szczypiorkiem
  • 1 cm kawałek czerwonego peperoni
  • 1/3 szklanki mleka ryżowo-migdałowego
  • 1 łyżka śmietankowego serka (Almette)
  • szczypta soli
  • oliwa z oliwek
  • suszone oregano i tymianek

 
     Polędwiczki myjemy, oczyszczamy z błonek i suszymy. Pakujemy do misy i mieszamy ze wszystkimi składnikami na marynatę. Wkładamy do lodówki aby się przegryzło i zabieramy się w tym czasie za przygotowanie warzyw. Ja poszłam na łatwiznę i wszystkie, które dało radę potraktowałam nożykiem w stylu obieraczki. Resztę niestety trzeba było dziabać na drobne paski nożem.
 

 
     Na patelni typu wok rozgrzewamy odrobinę oliwy i wrzucamy nasze warzywne paski. Chwilę podsmażamy i dodajemy tymianek i oregano. Przykrywamy i dusimy chwilkę. Dodajemy mleko ryżowo-migdałowe, serek śmietankowy i drobno posiekane peperoni, mieszamy dokładnie i dusimy pod przykryciem aż warzywa zmiękną.
 

 
     Rozgrzewamy grillową patelnię i opiekamy nasze polędwiczki ok. 4 minut na każdej ze stron. No i gotowe! Podajemy na śmietankowych warzywach oraz kaszą/ryżem/ziemniaczkami do wyboru :) Jako, że u nas jedzenia się nie wyrzuca każdy miał inną wersję dodatku z dnia wcześniejszego ;)  SMACZNEGO!!